klinika weterynaryjna w Mazowieckim

klinika weterynaryjna w Mazowieckim

Mój pies potrzebuje operacji i w związku z tym, szukam kliniki weterynaryjnej, która na dobrym poziomie realizuje szeroko pojętą – chirurgię. Ktoś, coś? Gdzie operowaliście swojego zwierzaka?

gryzon

Posty: 12

 
Sam bym miał duży problem ze znalezieniem takiej pełnowartościowej, wszechstronnej kliniki. Na pewno gdzieś w Wawie coś takiego jest, ale jeszcze mi się nie zdarzyło z moim owczarkiem z takich usług korzystać.

MBsmoke

Posty: 9

 
Trudno na kogoś dobrego trafić w przypadku weterynarzy, tak samo jak trudno trafić na dobrego lekarza. Trzeba mieć trochę fart. Choć powiem z mojego doświadczenia z moim Szarikiem, że jednak weterynarza z prawdziwego powołania to i tak jest łatwiej znaleźć niż lekarza. Smutne, ale prawdziwe.

edmundzik

Posty: 17

 
Hej! Sam jestem trochę zdezorientowany w kwestii weterynarzy. Dawno ze swoim psem nie byłem, a wszystko wskazuje na to, że go nowotwór dopadł i nie wiem co dalej. Da się w ogóle jakoś wyleczyć, czy wyciąć coś takiego w przypadku zwierząt?

Zycio

Posty: 18

 
Ile może kosztować wizyta u weterynarza? Od niedawna mam psiaka i jeszcze nigdy po taką poradę nie byłem. A będę chciał się wybrać, bo kilka rzeczy mnie niepokoi.

GF6

Posty: 17

 
Ja to niestety kilku wetów totalnie bez powołania do pracy w tym zawodzie poznałam. Z moją kotką to co chwila się coś praktycznie dzieje, jest wyjątkowo chorowita, a weterynarza to jak ze świecą szukać

ghjss

Posty: 42

 
Nie orientuję się w ogóle w takich specjalistycznych klinikach. Póki co z moim pudlem wszystko jest okej, raczej się na nic nie uskarża, a apetyt ma za dwoje, więc to chyba najlepszy objaw, że raczej nic mu nie dolega ;)

rubert

Posty: 8

 
Ze swoim kundelkiem to jeżdżę do kliniki do Lasek, na 3 maja. Na stronie www.vetriver.pl jest więcej informacji o zakresie ich leczenia, a jest bardzo szeroki i nowoczesny. Choćby plusem jest tak, że klinika współpracuje z bankiem krwi 24 h na dobę, więc jak do nich trafił mój zwierzak w nagłej sytuacji, po wypadku z potrzebą transfuzji to pomogli od ręki!

bartek33

Posty: 14

 
Coś mi podupada na zdrowiu moja psina, ale to już chyba jednak wiek robi swoje, bo pies ma już dawno skończone 10 lat, więc ma prawo się gorzej czuć. Łatwiej dostaje zadyszki, inna sprawa, że jest dość otyły, więc jedno z drugim powiązane.

wiesław11

Posty: 14