Miałem w tamtym roku syf z rozwiązywaniem umów o dzieło z niektórymi podwykonawcami. ZUS się czepiał naprawdę ostro i musiałem zmienić księgowego, bo miałem gościa powiedzmy ze starej szkoły, zero oprogramowania po znajomości. Zgłosiłem się do biura
Atroks przy Radzymińskiej w Warszawie. Opisałem dość szczegółowo problem i powiedzieli, że pomogą. Wypróbowałem i faktycznie. Udało się zminimalizować straty. Tylko dwie umowy o dzieło mi ostatecznie zakwestionowano, ale w sumie byłem na to przygotowany. Reszta na spokojnie. Teraz jestem zoptymalizowany maksymalnie, a z księgowością stały kontakt. Naprawdę mnie przekonali, dlatego zostawiam namiar.